Człowiek – pojazd – droga

Wiele   statystyk   dotyczących przyczyn wypadków drogowych upatruje głównie źródła owych zdarzeń w błędach ludzi. Chodzi oczywiście zarówno o kierowców, jak i o pieszych. Mówi się też, że znaczna liczba wypadków, w granicach około 20% ogólnej liczby to już nie człowiek, a pojazd lub droga. Taki podział: człowiek—pojazd—droga występuje w literaturze przedmiotu bardzo często, ostatnio jednak uważa się, że jest on przestarzały i zaciemnia istotę zjawiska.

Wielu europejskich autorów, np. belgijski socjolog Leroy twierdzi, że bodaj 100% wypadków zdarza się z powodu błędów ludzi, i że nie można pozostać przy wspomnianym podziale choćby dlatego, że „odczłowiecza” on niejako pewną liczbę przyczyn wypadków drogowych.

A przecież jeśli nawet powstały one w wyniku wad pojazdu lub drogi, to też zostały w jakiś sposób zawinione przez ludzi. Zarówno stan drogi, jakość całej infrastruktury ruchu, jak i stan pojazdów, zależą przecież wprawdzie nie zawsze od kierowców, ale przecież jednak zawsze od ludzi. Mówiąc pojazd lub droga, tracimy z pola widzenia wszystkich tych, którzy mają z tymi pojęciami wania tak, aby wszystko to mogło mieć wpływ na wyrobienie poglądu nie tylko o winie kierowcy, ale i o współwinie wszystkich innych, wprawdzie nie­widocznych, ale mających swój udział w tym co się zdarzyło.

Zależność pomiędzy infrastrukturą ruchu a wypad­kami jest bardzo ścisła. Wystarczy, że w jakimś kraju wyróżnia się odcinki dróg, na których często dochodzi do kolizji, dokona analizy sytuacji, a w konsekwencji niezbędnych zmian, żeby liczba wy­padków zmalała o 60, 70 a nawet 80%. I tak właś­nie należy robić, choć oczywiście dużo prościej jest powiedzieć, że przecież wszystko zależy tylko od kierowcy, który zawsze powinien jeździć bezpiecz­nie. Że powinien, to prawda. Faktem jest jednak również niezaprzeczalna ułomność naszej natury, zresztą dająca się we znaki w niejednej dziedzinie życia. Praktyka uczy, że trudno jest zmienić czło­wieka, i że jednak lepsze wyniki daje zmiana wa­runków na takie, w których ułomności kierowcy stają się mniej niebezpieczne.

Podobne wpisy